18 stycznia '12r.
Możliwe, że nikt nie poniesie konsekwencji nielegalnego wycięcia drzew na działce gminy.
O zdarzeniu informowaliśmy w październiku. Jesienią służby gminne zabrały się za porządkowanie 800-metrowej nieruchomości przy osiedlu Rybie, ponieważ została ona przeznaczona na sprzedaż pod zabudowę wielorodzinną. Podczas uprzątania terenu pomiędzy ulicami Chopina, Budowlanych i Skierniewicką złamano przepisy. Jak poinformował lokalny portal Gorakalwaria.net czytelnik Wojciech Kotowski, doszło do wycięcia drzew starszych niż dziesięcioletnie.
Zgodnie z prawem o zezwolenie na usunięcie ze swojej działki drzew starszych niż rosnące przez dekadę gmina powinna była wystąpić do starostwa w Piasecznie. Nie zrobiła tego. Jak tłumaczyła nam wówczas Renata Jasik, kierownik Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska, urząd nie zamierzał wycinać drzew, które wymagają zezwolenia.
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do starostwa. Leopold Śliwiński, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa, zarządził kontrolę. Potwierdziła ona podejrzenia Wojciecha Kotowskiego, że z działki przy ul. Budowlanych nielegalnie usunięto 11 przynajmniej kilkunastoletnich drzew. Na miejscu były już tylko pieńki.
Po wizycie inspektorów starostwa w Górze Kalwarii zdarzył się nieoczekiwany zwrot akcji. Wiceburmistrz Marek Rutowicz w oficjalnym zawiadomieniu zwrócił się do policji o pomoc w odnalezieniu sprawców wycięcia i kradzieży drzew. Policyjne śledztwo trwa, a postępowanie w starostwie zostało zawieszone w oczekiwaniu na jego wyniki.
– Zgłosiliśmy kradzież drzew z terenu publicznego, ponieważ wiem, że pracownicy, którzy czyścili teren na nasze zlecenie, nie wycięli tych drzew. My też nie zlecaliśmy im czegoś, co jest niezgodne z obowiązującym prawem – zarzeka się wiceburmistrz Rutowicz. Zdaje sobie sprawę, że odnalezienie sprawcy nie będzie łatwe, bo „nikt nikogo za rękę nie złapał”, a ponadto nikt nie wie, kiedy dokładnie doszło do usunięcia ponad dziesięcioletnich drzew.
W starostwie obrót, jaki przyjęła sprawa, nieoficjalnie budzi uśmiechy. – Jeżeli policji nie uda się znaleźć sprawców wycięcia, będziemy mieli kłopot z tym, kogo ukarać – rozkłada ręce Leopold Śliwiński.
Członek zarządu powiatu Stefan Dunin w rozmowie z „NW” nie wyklucza jednak, że mimo wszystko konsekwencje zdarzenia poniesie gmina, która „powinna pilnować, co dzieje się na jej terenie”.
– Sytuacja jest absurdalna z innego względu. Otóż kary za nielegalną wycinkę drzew na obszarze gminy wpływają do jej budżetu. Czyli gdyby to urząd miasta został obciążony finansowo, zapłaciłby sam sobie – zauważa Dunin.
Piotr Chmielewski
Gazeta "Nad Wisłą" XX - 22 stycznia '12r. 13:51
do pobici - jeśli to prawda to skandal.
W jakiej gminie żyjemy i kogo wybraliśmy?
Jaką wartość ma ślubowanie radnych i burmistrza?
Jak poważani są mieszkańcy?
O czym świadczy brak reakcji "adresatów"? Milczenie jest złotem. lecz nie w takim przypadku.
Czy pojawi się odpowiedź z drugiej strony ? Bo jej brak to też odpowiedź-i to bardzo wymowna. A jest okazja by pokazać swą moralność i oczyścić się
(być może) z bezpodstawnych zarzutów.
Wnioski z odpowiedzi niech będą pomocne przy nowych wyborach samorządowych. BO JEŻELI ŚWIADOMIE I ROZWAŻNIE WYBIERAMY A .. PÓŹNIEJ WYBRANYCH KRYTYKUJEMY
TO KOGOŚMY WYBRALI. Nasuwa się parafraza z Gogola :
"Kogo krytykujecie ... głupcy ?? SIEBIE KRYTYKUJECIE!
Przepraszam za te mocne słowa, ale nasuwają się same
po lekturze wielu powyższych wypowiedzi.
I prośba : nie walczmy ze sobą nawzajem; lecz walczmy
z patologią i jej przyczynami. Niech z naszego zaangażowania będzie jakiś pożytek.
rudy - 24 stycznia '12r. 10:25
Nadkomisarz Arkadiusz Dudziński jest od dwóch tygodni nowym komendantem policji w Górze Kalwarii.
Dudziński pracuje w policji od 17 lat, przeszedł całą ścieżkę kariery, bo zaczynał od patrolowania ulic.
15 maja '08r
Minęło wiele czasu !
Zapomniał pan o możliwości pójścia na emeryturę ,może zdarzy nam się bardziej pracowity od pana ,z resztą bez czy z komendantem nie ma różnicy !
Więc wsłuchując się w reklamę po co przepłacać .
(jeśli nie widać różnicy)-dla jasności.