21 lutego '12r.
Nietrzeźwy Robert C. ukradł samochód z posesji w Pęcławiu i próbował uciec goniącemu go właścicielowi oraz policji.
Z informacji podanych przez policję wynika, że mężczyzna nie miał większego problemu z kradzieżą wartego 10 tys. zł auta. Pokrzywdzony w niedzielne popołudnie przyjechał do znajomych w odwiedziny i na ich podwórku zostawił samochód niezamknięty, z kluczykami w stacyjce. W pewnej chwili usłyszał, jak ktoś odpala silnik audi i odjeżdża.
Zdenerwowany mężczyzna oraz jego kolega z Pęcławia wsiedli do samochodu i zaczęli pościg za Robertem C. – W międzyczasie poszkodowany powiadomił oficera dyżurnego z komisariatu w Górze Kalwarii o kradzieży audi. Będąc w kontakcie telefonicznym z oficerem dyżurnym informował o kierunku ucieczki złodzieja – relacjonuje Halina Kędziora-Kula, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji.
W pewnym momencie 22-letni sprawca wjechał na osiedle w Lininie. Tam właściciel audi i jego znajomy zajechali mu drogę, uniemożliwiając ucieczkę. Na miejscu wkrótce pojawił się też policyjny patrol. Funkcjonariusze zatrzymali Roberta C. Okazało się, że miał 2,5 promila alkoholu w krwi. Po nocy spędzonej w celi, w poniedziałek mężczyźnie postawiono zarzut kradzieży i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.
(pc)